„A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę Jego” (Jn 1,14).

Komentarze do Ewangelii Jana omawiając Słowo lub Logos, o którym mowa w pierwszym rozdziale, rutynowo twierdzą, że Jan używa pojęcia zapożyczonego od starożytnych filozofów. Ich zdaniem ewangelista przedstawia wyraźnie chrześcijańską prawdę, która była niewyraźnie ukazana w tych filozoficznych koncepcjach. Fascynacja rzekomo greckim kontekstem słowa logos zaślepiła wielu na jego głęboko biblijne korzenie.

W tym krótkim eseju nie zamierzam zagłębiać się we wszystkie konsekwencje użycia słowa logos w Ewangelii Jana oraz w innych księgach Biblii. Chcę tylko zwrócić uwagę na jeden istotny aspekt, który – o ile wiem – został przez wielu przeoczony.

Hebrajskie „słowo” to dabar, a jego odmianą jest debir. Słowo debir jest używane w odniesieniu do Miejsca Najświętszego, Świętego Świętych, czyli sali tronowej Boga w Świątyni (choć nie w Przybytku Mojżesza). Czasami tłumaczy się je jako „wyrocznia”, jednak wiele współczesnych przekładów Pisma Świętego mówi o „wewnętrznym sanktuarium” (por. 1Krl 6,5-31; 7,49; 8,6-8; 2Krn 3,16; 4,20 ; 5,7-9; Ps 28,2). Rzut oka na te fragmenty pozwala stwierdzić, że chodzi o całe pomieszczenie, a nie tylko o Arkę Przymierza lub jej wieko.

Kiedy wrócimy do Ewangelii Jana i przetłumaczymy greckie słowo logos jako „Święte Świętych”, to otrzymamy istotny szereg skojarzeń i znaczeń: „Na początku było Święte Świętych. A Święte Świętych było u Boga i Święte Świętych było Bogiem. Ono był na początku u Boga”.

Jezus jest Świętym Świętych. Wejście do Miejsca Najświętszego oznacza wstąpienie do samego Chrystusa, zjednoczenie się z Nim. Miejsce Najświętsze, czyli pomieszczenie, w którym mieszka Bóg, to sam Bóg. Bóg zamieszkuje samego siebie.

„Wszystko powstało przez Niego, a bez Niego nic nie powstało, co powstało” (w. 3).

Miejsce Najświętsze jest pierwowzorem całego stworzenia. To podstawowy schemat biblijny. Wszechświat jest wzorowany na samym Bogu jako Stwórcy. Dlatego w biblijnych opisach Święte Świętych znajduje swoje odbicie w Miejscu Świętym, które przedstawia sklepienie pomiędzy niebem a ziemią. Następnie Święte Świętych jest powielone na dziedzińcu, który jest szczytem góry, wysokim miejscem na ziemi. Święte Świętych jest również powielone w kosmosie. Wszystkie te rzeczy i miejsca przedstawiane są w opisach biblijnych jako „czworoboczne”, na podobieństwo Świętego Świętych. I oczywiście sam człowiek również został stworzony na podobieństwo Miejsca Najświętszego.

„W Nim było życie, a życie było światłością ludzi. A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła” (w. 4-5).

Światło w Miejscu Najświętszym to Obłok Chwały Bożej (szekina), który jest manifestacją Ducha Świętego. W Księdze Rodzaju 1,2 zarówno Duch, jak i ciemność unosiły się nad głębiną wód, ale światło Ducha pokonało ciemność w tej pierwotnej „walce”. Bóg tchnął Ducha Życia w Adama i w każdego człowieka, który przyszedł na świat od tamtego czasu. Każdy człowiek jest stworzoną kopią Świętego Świętych zawierającą światło Ducha, które zepsuci ludzie usiłują stłumić własną ciemnością.

„A Święte Świętych ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę Jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” (w.14).

Kiedy już zauważymy, że Słowo to Święte Świętych, wtedy nie będziemy się dziwić, że Słowo zamieszkało wśród nas. Przy czym warto pamiętać, że Jan mówiąc o zamieszkaniu, posługuje się greckim słowem skenoo, które dosłownie oznacza „zamieszkać w namiocie”, przez co nawiązuje do Przybytku Mojżesza, który był przecież namiotem. Przybytek i Świątynia są obrazami nie tylko kosmosu, ale także osoby ludzkiej, z Bogiem zasiadającym w centrum. Stając się człowiekiem, Święte Świętych rozbiło dla siebie Przybytek. Szekina, czyli Obłok Chwały Bożej przebywający w Przybytku, została w ten sposób osadzona w ludzkim ciele. Ewangelia Jana, jak pokazałem w Typach i symbolach w Ew. Jana, następnie prowadzi czytelnika właśnie przez Przybytek, pokazując, jak Święte Świętych wypełniło swoje znaczenie wraz z przyjściem Logosu.

Zatem zamiast myśleć w abstrakcyjnych i filozoficznych kategoriach o logosie podczas lektury Ewangelii Jana, powinniśmy raczej myśleć kategoriami konkretnego obrazu Miejsca Najświętszego. Co znajdowało się w Miejscu Najświętszym? Po pierwsze, tron ​​Boga, czyli wieko Arki Przymierza z dwoma cherubami, na których skrzydłach zasiadł Bóg jakby na tronie. Jezus jest Wiekiem Arki. On jest Tronem, który ogłasza chwałę Ojca i podtrzymuje Go na wieki. Tym właśnie jest Słowo i tym również my mamy być jako małe słowa, żywe listy.

Po drugie, w Świętym Świętych stała sama Arka, czyli zdobiona skrzynia zawierająca trzy przedmioty. Wewnątrz skrzyni ukryte były więc trzy aspekty ludzkiego życia, które są kopiami boskiego życia Świętego Świętych. Były to przede wszystkim Tablice Dekalogu, czyli spisane Słowo Boże. Zwykle jest to wszystko, co komentatorzy dostrzegają w prologu Ewangelii Jana, chociaż, jak zobaczyliśmy, kryje się w tym coś więcej. Jezus jest odwiecznym Słowem Bożym, które jest częścią Miejsca Najświętszego, a my zostaliśmy stworzeni na Jego obraz. Dlatego też musimy być żywymi listami.

Był tam też złoty garnek zawierający mannę z nieba symbolizującą dar życia. Odwieczny Logos, Święte Świętych, niesie nam życie Boga, które oświeca każdego człowieka. Wreszcie znajdowała się tam również laska Aarona symbolizująca dojrzałego człowieka w pełni rozkwitu.

Logos, czyli Święte Świętych stanowi obraz Przedwiecznego. Jest On wiecznie dojrzały i wiecznie władcą. Kiedy przychodzimy do kościoła na nabożeństwo, wtedy widzimy starszych, słyszymy Słowo i spożywamy sakramentalny chleb z nieba. W ten sposób wchodzimy w kontakt ze stworzonymi manifestacjami odwiecznego Świętego Świętych.

Ograniczanie znaczenia Słowa lub Logosu w Ewangelii Jana tylko do języka lub jakiejś abstrakcyjnej koncepcji filozoficznej jest błędem. Logos jest Świętym Świętych i tym wszystkim, co symbolizuje.

Tłumaczył Bogumił Jarmulak.

Źródło: And the Holy of Holies Became Flesh

Tagged with:
 

Leave a Reply

(Spamcheck Enabled)