Dziwne Święto Szałasów

On 26 marca 2021, in Niedziela Palmowa, by BJ

Dziwne Święto Szałasów; James B. Jordan

Święto Zbiorów w siódmym miesiącu kalendarza synajskiego nazywane jest także Świętem Sukkot, Świętem Szałasów, a także Świętem Namiotów. Zwykle używamy tego ostatniego określenia. Tu jednak pojawia się pewien problem – w tym święcie namioty się nie pojawiają.

O szałasach jest mowa w Księdze Kapłańskiej 23,40-42: „W pierwszym dniu weźmiecie sobie owocu ze szlachetnych drzew, gałązki palmowe, gałązki z drzew rozłożystych i z wierzby znad potoku i będziecie się weselić przed Panem, Bogiem waszym, przez siedem dni. Będziecie je uroczyście obchodzić jako święto Pana przez siedem dni co rok. Jest to wieczna ustawa dla waszych pokoleń. W siódmym miesiącu będziecie je obchodzić, będziecie mieszkać w szałasach przez siedem dni”. Przykład zastosowania tego przykazania znajdujemy w Księdze Nehemiasza 8,15: „Należy ogłosić i obwołać po wszystkich ich miastach i w Jeruzalemie: Wyjdźcie w góry i przynieście gałązki oliwne, gałązki sosnowe, gałązki mirtowe, gałązki palmowe oraz gałązki z drzew liściastych, aby pobudować szałasy, jak jest napisane”.

To nie są namioty. Są to szałasy lub zadaszenia zbudowane z gałęzi pokrytych liśćmi. Po tygodniu takie schronienia zużywały się, ponieważ liście więdły.

Wydaje się to dziwnym poleceniem, a staje się dziwniejsze, gdy poznamy jego uzasadnienie: „Aby wiedziały wasze przyszłe pokolenia, że w szałasach kazałem mieszkać synom izraelskim, gdy wyprowadziłem ich z ziemi egipskiej. Ja, Pan, jestem Bogiem waszym” (Kpł 23,43).

Dziwne w tym uzasadnieniu jest to, że jest niemal pewne, iż Izraelici nie mieszkali w szałasach zbudowanych z gałęzi, kiedy wychodzili z Egiptu. Rubenstein komentuje: „Po pierwsze, sukkot na ogół nie występuje na pustyni. Są budowane na polach w celu ochrony strażników, robotników lub zwierząt, a buduje się je z tego, co można znaleźć na polu – z liści, gałęzi, trzciny, drewna i siana. Gdzie Izraelici znaleźliby takie materiały na pustyni? Podróżni przebywają na pustyni w namiotach, a nie w szałasach”. Do czego mogę dodać jeszcze jedno pytanie, a mianowicie gdzie znaleźliby wystarczająco dużo listowia na szałasy dla 600000 mężczyzn i ich rodzin?

Rubenstein kontynuuje: „Po drugie, poza tym samotnym wersetem z Księgi Kapłańskiej Biblia nigdy nie twierdzi, że Izraelici mieszkali w szałasach. Istnieje kilka opisów obozu Izraelitów na pustyni, ale żaden nie przedstawia plemion zamieszkujących w sukkot. Czasami wspomina się o namiotach, ale nigdy o szałasach. Dlaczego Księga Kapłańska 23,43 nagle zakłada, że ​​Izraelici mieszkali w sukkot, podczas gdy Księgi Wyjścia, Liczb i Powtórzonego Prawa nic o tym nie mówią?” (Zobacz Jeffrey L. Rubenstein, „The Symbol-ism of the Sukkah”, Judaism 43 [1994], s. 371 i nast.)

Odpowiedź rabinów na ten problem, którą akceptuje Rubenstein, wychodzi od obserwacji, że ​​zaraz po opuszczeniu Egiptu Izraelici mieszkali w miejscu zwanym Sukkot. W rzeczywistości Sukkot było pierwszym miejscem, do którego Hebrajczycy przybyli po opuszczeniu Egiptu: „Synowie izraelscy wyruszyli z Ramses do Sukkot w liczbie około sześciuset tysięcy mężów pieszych oprócz dzieci” (Wj 12,37).

Wydaje się zatem, że Święto Sukkot (Szałasów) upamiętniało pobyt ludu w Sukkot. Ale dlaczego? Rabini sugerują dalej, że sukkot może wcale nie być nazwą miejsca, ale opisem środowiska, w którym żyli ludzie. A jakie to było środowisko? To było środowisko obłoków.

Powyższa teza wydaje się słuszna, a w niniejszym eseju mam na celu wskazanie na jej poprawność oraz pokazanie jej doniosłości oraz wypełnienia.

Przede wszystkim analiza słowa sukkah oraz słów pokrewnych saksok i masak oraz jego formy czasownikowej sakak pokazuje, że taka interpretacja jest jak najbardziej uzasadniona. Ogólne znaczenie sukkah to „przykrycie”, ale konkretnie związane z chmurami lub listowiem. Są inne słowa oznaczające „przykrycie”, które nie mają tych konotacji. Sukkah lub sok mogą odnosić się do szałasu ustawionego, aby chronić kogoś przed pogodą, zwłaszcza przed słońcem (Rdz 33,7; 1 Krl 20,12.16; Hi 27,18; Jon 4,5). Może również odnosić się do gęstwiny, w której kryje się lew (Hi 38,40; Ps 10,9; Jer 25,38). Co najważniejsze, może odnosić się do Chwały Boga, Jego szałasu (2 Sm 22,12; Hi 36,29; Ps 18,11; Iz 4,5-6).

Również szałasy ustawiane przez armię na polu to sukkot, a w 2 Księdze Samuela 11,11 jest ono prawdopodobnie użyte w dwuznacznym znaczeniu. Tam widzimy Uriasza przypominającego Dawidowi, że Arka jest na polu, a ludzie mieszkają w szałasach. To tak, jakby Izrael obchodził Święto Szałasów, a Dawida z nimi nie było.

(Na marginesie Psalm 42,5 wspomina o szałasach Izraela podczas święta, co identyfikuje je jako Święto Szałasów. Słowo sak jest tu jednak błędnie tłumaczone jako „tłum”).

Drugim głównym rzeczownikiem w tej grupie jest masak, który jest konsekwentnie używany w odniesieniu do zasłon, które stanowiły drzwi dziedzińca i dwóch pomieszczeń Przybytku. Używa się go również w odniesieniu do ochrony w Księdze Izajasza 22,8 oraz do Obłoku Chwały Bożej w Psalmie 105,39. Przybytek był symbolem Obłoku Bożego, więc skojarzenie Obłoku Bożego jako okrycia i zasłon Przybytku jako okrycia jest jak najbardziej uzasadnione.

Forma czasownika tego słowa, sakak, „okryć”, jest używana w tym samym zakresie skojarzeń. Zasłony Przybytku zakrywają Arkę (Wj 40,3.21). Skrzydła Boga okrywają Jego lud (Ps 91,4), a skrzydła cherubinów zakrywają Arkę (Wj 25,20; 37,9, 1 Krl 8,7; 1 Krn 28,18). Takim cherubinem okrywającym lud był arcykapłan (Ezk 28,14.16). Mówi się, że Obłok Boży zakrywa i stanowi barierę dla niegodziwców (Lam 3,43.44). Nakrycie jako ochrona, a zwłaszcza ochrona Boża, to inne zastosowanie tego słowa (Ps 5,11; 139,13; 140,7; Nah 2,6). Ponieważ człowiek jest bezbronny podczas wypróżniania się, dlatego udaje się w bezpieczne miejsce, aby „zakryć” swoje „stopy” (Sdz 3,24; 1 Sam 24,3). Wreszcie, mówi się, iż drzewa zakrywają i ocieniają (Hi 40,22).

Podsumowując to wszystko, okazuje się, że szałas jest przykryciem lub zacienieniem. Jest analogiczny do cienia drzewa, a zatem jest wykonany z materiałów pochodzących z drzew. Jest to również analogiczne do okrycia i zacienienia zapewnianych przez Obłok Chwały Bożej oraz do symbolu tego Obłoku, czyli Przybytku.

Mając to na uwadze, możemy zobaczyć, jak Święto Szałasów upamiętnia czas spędzony na pustyni. W tym czasie Izrael mieszkał w Szałasie Obłoku Bożego w tym sensie, że był ocieniony przez Jego Obłok. W Psalmie 105,39 czytamy: „Rozpostarł obłok jak zasłonę i ogień, by rozświetlał noc”. Podobnie Księga Izajasza 4,4-6 mówi całkiem wyraźnie: „Gdy Pan zmyje brud córek syjońskich i usunie plamy krwi z Jeruzalemu tchnieniem sądu i tchnieniem zniszczenia, wówczas stworzy Pan nad całym obszarem góry Syjon i nad jej zgromadzeniami obłok w dzień, a dym i blask płomieni ognia w nocy, gdyż nad wszystkim rozciągać się będzie chwała niby osłona i namiot, aby w dzień dać cień [sukkah] przed skwarem oraz ostoję i schronienie przed burzą i deszczem.”.

Obłok Boży rozpostarty nad ludem tworzy Wielki Szałas, w którym mieszkają. Ten Obłok jest jak wspaniały baldachim korony drzewa, a zatem reprodukcja takiego baldachimu jest symbolem Obłoku Bożego.

Teraz możemy powrócić do pobytu Izraela w Sukkot opisanego w Księdze Wyjścia 12,37-13,20. Istnieją wszelkie powody, by sądzić, że Obłok Boży spoczywał nad ludem w tym czasie, ponieważ gdy opuszczali Sukkot, Obłok podążał przed ludem. W tym miejscu, a nie wcześniej, pojawia się Obłok: „I wyruszyli z Sukkot, i rozłożyli się obozem w Etam, na skraju pustyni. A Pan szedł przed nimi w dzień w słupie obłoku, by ich prowadzić w drodze, a w nocy w słupie ognia, aby im świecić, żeby mogli iść dniem i nocą. Nie ustępował sprzed ludu słup obłoku w dzień ani słup ognia w nocy” (Wj 13,20-22). (Nawiasem mówiąc, był to obłok z ogniem w środku; ogień widoczny w nocy i obłok w dzień; zob. Ezechiel 1, gdzie znajduje się pełny opis Obłoku Chwały Bożej).

Jak długo Hebrajczycy pozostali w Sukkot? Tekst wprost o tym nie mówi, ale ponieważ święto na wspomnienie tego wydarzenia trwa tydzień, mogli być tam właśnie przez tydzień. Byłby to tydzień Przaśników po wyjściu z Egiptu, czyli po pierwszym święcie Paschy, w którym to przypadku Święto Szałasów jest pamiątką Paschy i Święta Przaśników. Co więcej, faraon mógł potrzebować tygodnia, że się otrząsnąć i zebrać rozproszone szczątki swego ludu, by ścigać Izraela.

Rabini nie byli pewni co do tego i my też nie możemy być pewni, czy Sukkot, o którym mowa w Księdze Wyjścia 12-13, to nazwa miejsca, czy też słowo to odnosi się do Obłoku, który okrył lud. Nie jest to najważniejsze. Być może to miejsce miało wcześniej inną nazwę, ale Izraelici nazywali je Szałasami, ponieważ mieszkali tam w Boskim Szałasie.

Warto wziąć pod uwagę również to, że Bóg nie powiedział Izraelowi, aby podczas Święta Szałasów ustawił pierścień z liściastych gałęzi wokół całego obozowiska. Raczej ludzie mieli postawić własne prywatne szałasy. Służyło to indywidualizacji i personalizacji relacji każdego człowieka z Bogiem. Tak, Bóg i Jego Obłok chronili naród jako całość, ale także każdą osobę z osobna. Przez tydzień każda osoba doświadczała chłodnego cienia liściastych gałęzi w upalne dni późnego lata.

Tu nasuwa się jeszcze jedno skojarzenie, a mianowicie, że ta symbolika odnosi się do wydarzeń Niedzieli Palmowej. Ew. Mateusza 21,8 stwierdza, że ludzie kładli gałęzie na drodze, by osiołek Jezusa mógł po nich przejść, a Ew. Marka 11,8 dodaje, że były to gałęzie liściaste. Jest to tak znany obraz, że nie zauważamy, że jest on trochę dziwny. Myślimy o tym jedynie jako o rozwinięciu dywanu dla króla i tak jest. Ale może powinniśmy patrzeć na te rozłożone na drodze gałęzie jako na dywan z chmur. Chodzi o to, że ​​Jezus jest wywyższony i sunie na obłokach. Umieszczając „chmury” pod Jezusem zamiast nad Nim, witające Go tłumy zapowiadały Jego wywyższenie. Nie zdając sobie z tego w pełni sprawy, oczekiwali Jego wstąpienia na obłoku do nieba.

W Ew. Jana 12,13 ludzie witają Jezusa gałązkami palmowymi, chociaż Jan nie wspomina o układaniu ich jak dywanu na drodze. Mimo to – w świetle tego, co widzieliśmy w omówionych powyżej obrazach biblijnych – w wydarzeniu tym chodzi o ukazanie Jezusa przybywającego do Jerozolimy w Obłoku Chwały Bożej. Król otoczony takimi gałęziami jest jak Bóg otoczony Obłokiem Chwały.

Tłumaczył Bogumił Jarmulak.

Źródło: The Oddness of the Feast of Booths

 

Leave a Reply

(Spamcheck Enabled)