Małostkowość – poradnik

On 16 czerwca 2018, in Etyka, by BJ

Małostkowość – poradnik; Douglas Jones

Czy kiedykolwiek znalazłeś się na miłym przyjęciu, na którym nie miałeś na co się obrazić? Czy coraz trudniej przychodzi ci sprawić, żeby ludzie użalali się nad tobą? Czy ludzie wokół ciebie już nie tak chętnie uginają się pod twoim karzącym wzrokiem? Czy masz coraz większe problemy z doszukiwaniem się motywów cudzych działań? Czy przyłapujesz się na spoglądaniu na konflikty, w których uczestniczysz, z perspektywy innych graczy?

Jeśli tak, to być może znajdujesz się we wczesnym stadium beneficium creationis, które powoduje utratę pamięci, ironiczny śmiech i nonszalancję. Skutki uboczne mogą trwać przez tysiące pokoleń. Jednak mam dla ciebie dobrą wiadomość – miliony ludzi przezwyciężyły wszystkie te przypadłości dzięki ćwiczeniom w starożytnych technikach małostkowości – w odmierzaniu mięty, kopru i kminu.

Sześć kluczowych perspektyw

W celu nabycia zdrowych zwyczajów małostkowości należy poznać i przyjąć odpowiednie sposoby patrzenia na świat. Mają być dla ciebie jak okulary, których nigdy nie ściągasz z nosa. Najlepiej noś je wszystkie na raz. Z początku możesz czuć się w nich nieswojo, ale z czasem przywykniesz do nich.

  1. Przede wszystkim sprawiedliwość – po prostu nie możesz być małostkowy, jeśli nie nosisz okularów sprawiedliwości. Sprawiedliwość po pierwsze, po drugie i po trzecie. Sprawiedliwość na granicach, ale przede wszystkim sprawiedliwość w centrum kosmosu. Życie to sala rozpraw – liczą się prawa, ustawy i regulacje. Dobre życie to życie na rozkaz. Złe życie to poluzowanie zasad. Bóg jest sierżantem od musztry. Wszystko inne stąd wynika.
  2. Radość karcenia – wszechświat ustala zasady, ale ty odpowiadasz za wymierzanie kary. Małostkowość polega na rozkoszowaniu się karaniem. Początkujący mają z tym problemy. Potrzebują czasu i serii rozczarowań. Jednak musisz pamiętać, że ludzie po prostu nie chcą stać w szeregu i należy ich karać, kiedy zeń wychodzą. Ponieważ nie wszyscy dostrzegają chwałę karcenia, dlatego czasami będziesz musiał zakładać maskę. Wznieś się na szczyty moralności. Wymierzaj kary pośrednio. Niech twoje karcenie nie przykuwa uwagi. Niech ludzie myślą, że chodzi o coś innego. Karć nie tylko dzieci. Wymierzaj karę nie tylko za znaczące wykroczenia. Karanie ma być powietrzem, którym oddychasz. Radość karcenia jest duszą małostkowości.
  3. Prostota górą – życie zawsze jest proste. Dlatego jesteśmy monoteistami. Tylko relatywiści i zboczeńcy myślą, że jest wiele sposobów spoglądania na rzeczy i wydarzenia. Kosmos to porządek i prostota. Proste jest prawdziwe. Niektórzy próbują ukryć swoje nieuporządkowanie, odwołując się do złożoności rzeczywistości. Jednak każde słowo ma tylko jedno znaczenie. Ludzie mogą mieć na myśli tylko to, co stwierdzili. Moneta ma tylko dwie strony. Ona jest blondynką lub nie. Nie można tylko trochę być w ciąży. Nie ufaj nikomu, kto nie może przedstawić dokładnej definicji. Definicje układa się jak plastikowy model samolotu – jeśli nie kliknie, to nie pasuje. Bóg dał nam definicje, abyśmy byli wolni.
  4. Liczy się tu i teraz – na dłuższą metę wszyscy jesteśmy skomplikowani. Dlatego nie komplikuj spraw. Nie spoglądaj na odległy horyzont. Noś okulary, które pozwolą ci dokładnie widzieć najbliższe otoczenie. Nie przejmuj się odległą przyszłością. Skup się na chwili obecnej i nie wyobrażaj sobie życia z tą osobą za dziesięć lat. Najważniejsza jest teraźniejszość. Ona pozwala skupić się na tym, co naprawdę istotne. Nie leń się. Życie to wojna. Życie to stan permanentnej rewolucji. Nie zapominaj, że walczysz o prawo i porządek, a wróg kryje się za każdym rogiem. Zawsze noś odbezpieczoną broń. Kto by się przejmował tym, co będzie po wojnie. Wymierz sprawiedliwość tu i teraz. Bo później twoi przyjaciele i rodzina zapomną, co jest najważniejsze.
  5. Ważne jest to, co na zewnątrz – życie toczy się na powierzchni, a ty jesteś kamerą. Pamiętaj o tym. Jesteś dobrą kamerą. Dobra kamera wszystko uchwyci. A dobre zdjęcia opowiedzą całą historię. Nie pozwalaj ludziom fantazjować na temat tego, co kryje się pod powierzchnią. Liczy się tylko to, co widać na scenie. Zakulisowe opowieści zostały wymyślone po to, żeby wprawić w zakłopotanie ludzi takich jak ty. Góry lodowe unoszą się na falach. Tylko sfabrykowane zdjęcia ukazują lód pod wodą. A nawet gdyby coś się kryło pod powierzchnią, to jak miałbyś o tym rozmawiać? Dyskutuj tylko o fotografiach.
  6. Oczko wodne – te okulary pozwalają postrzegać życie jako niczym niezmąconą powierzchnię oczka wodnego w twoim ogródku. Żadna roślina i żaden robak nie poruszają wody. W jej tafli jak w lustrze odbija się czyste niebo. Musisz wracać do tego obrazu, bo on pomoże ci skupić się na najważniejszym. Życie jest jak oczko wodne. Rozciągnij wokół niego drut kolczasty. Trzymaj z dala żaby, ryby i nartniki. Masz prawo do spokojnej wody. To dlatego Bóg dał nam Ogród Eden. Życie jest w swej istocie spokojne i zacienione markizami ozdobionymi pastelowymi rysunkami ptaszków grających na harfach. Niestety niepożądani i demoniczni ludzie rzucają kamienie do wody, rozchlapując ją i tworząc kręgi na jej powierzchni. Pozbądź się tych ludzi ze swego życia. Masz prawo ich zniszczyć. Jeśli nie przestaną rzucać kamieni do wody, to zostaw ich i znajdź sobie inny staw. Zawsze jednak noś okulary przypominające ci o idealnym oczku wodnym.

Pięć podstawowych chwytów

Noszenie odpowiedniego zestawu okularów jest konieczne, ale niewystarczające. Musisz jeszcze opanować podstawowe zachowania cechujące małostkowość. Musisz zwalczać wszelkie ataki na małostkowość. Niedojrzali ludzie wciąż nie dostrzegają jej piękna. Przećwicz te pięć podstawowych chwytów, zanim przyswoisz sobie bardziej zaawansowane techniki.

  1. Noś odpowiedni wyraz twarzy – kiedy ludzie dowiedzą się, że jesteś małostkowy, to nie dadzą ci spokoju. A to wszystko popsuje. Ludzie zakładają, że małostkowość jest zła i dążą do jej wyplenienia. Małostkowość kultywuje się latami, dlatego wymaga ona szczególnej ochrony. Nie wygadaj się, że coś jest nie tak, zanim nie będziesz dobrze przygotowany. Zawsze się uśmiechaj do ludzie wokół ciebie, a zwłaszcza do tych, którzy rzucają kamienie do twego oczka wodnego. Udawaj, żeś do nich podobny, a nawet śmiej się z nimi i chichocz. Wielu początkujących amatorów małostkowości czuje się nieswojo z tego powodu. Myślą, że to nieuczciwe. Ale tak nie jest. Bynajmniej. Chodzi przecież o zasady. Trzymasz się zasad. Masz być miły. I nie chcesz rzucać kamieni do cudzych stawów. Dlatego musisz się uśmiechać.
  2. Szybko rozpoznaj atak – głupi ludzie rzadko wiedzą, kiedy cię atakują, więc musisz im pomóc. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak obraźliwe mogą być ich pytania. Inni nie wiedzą, jak uwłaczające jest niezadawanie ci pytań. Musisz nauczyć się być zarówno nieporuszony, jak i niezastąpiony w życiu innych ludzi. Ćwicz przewracanie oczami. Najlepiej oglądając wiadomości. A potem zrób ten samy wyraz twarzy, kiedy jakieś dziecko wrzuci kamień do twego oczka wodnego. Ludzie z bladą cerą powinni przed lustrem ćwiczyć wypieki na policzkach, aby mogli wywołać je na zawołanie. W ten sposób będą mogli udawać wulkan, a wulkany, jak wiadomo, napełniają strachem ludzi prymitywnych. Kiedy już opanujesz te podstawowe chwyty, możesz przećwiczyć siadanie na krawędzi krzesła, potrząsanie palcem, wychodzenie prężnym krokiem i trzaskanie drzwiami.
  3. Wyjaskraw przejaskrawienia – musisz dać wszystkim jasno do zrozumienia, że każdy, kto burzy wodę w twoim oczku wodnym, jest twoim wrogiem. Czasem, żeby pokonać wroga, musisz przejść na tryb kryzysowy. Nawet w Biblii znajdujemy przejaskrawienia. Bez odpowiednich przejaskrawień niektórzy z twoich sprzymierzeńców mogą pomyśleć, że twoje reakcje są przesadzone. Niestety, sojusznicy nie mają zbyt dobrego pojęcia o twoich prawach i potrzebach. Demonizowanie wrogów sprawi, że sojusznicy pójdą za tobą bez słowa sprzeciwu. Niech jednak zobowiążą się do zachowania dla siebie wszystkich twoich przejaskrawień. Nic skuteczniej nie przeszkadza w demonizowaniu niż nieokiełzany język.
  4. Graj poważnego sędziego – w tłumie głuptasków zawsze bądź poważny. Bóg jest sędzią, a nie dzieckiem. Kosmos to poważna sprawa, a ty musisz być przykładem dla słabszych braci. Sprawiedliwość nie jest dla błaznów. Zacznij od nabycia porządnej peruki, by wyglądać jak poważny sędzia. Chodź po mieszkaniu z rękami na biodrach. Stań na wersalce i nachmurz się na dywan. Włącz telewizor i znajdź jakąś bajkę, a potem energicznie go wyłącz (po czym znów oprzyj ręce na biodrach). Wyobraź sobie kogoś, kto czyta powieść, a potem powiedz mu, że nie masz czasu na głupoty. A następnie idź do ludzi i czyń podobnie.
  5. Wzbudzaj litość – inni ludzie po prostu nie pojmują tego, jak bardzo dołujący jest widok wzburzonej wody w twoim oczku wodnym. Nigdy nie obserwują cię, kiedy odważnie walczysz z atakującymi go liśćmi i żabami. Ponieważ małostkowość rzadko budzi litość, musisz czasami skorzystać z bardziej popularnych sposobów na budzenie litości. Możesz posłużyć się chorobą lub sprowokować problemy, a potem lamentować z ich powodu. Zerwij kontakty ze znajomymi, a potem narzekaj na samotność. Inni zaczną ci współczuć, a ty będziesz mógł zacząć od nowa. Bądź twórczy.

Techniki dla zaawansowanych

Po latach pielęgnowania kluczowych perspektyw i podstawowych chwytów będziesz mógł rozwinąć skrzydła.

  1. Święty gniew – czasami może się zdarzyć, że zgrzeszysz przeciwko komuś. Musisz to zauważyć, zanim ktoś inny zwróci ci uwagę. Nim twój grzech wyjdzie na jaw, musisz się zagniewać i bronić czegoś innego. Gniew jest cechą sprawiedliwych. Bóg jest często oburzony na swój lud. Twój gniew przypomni innym, że choć może nie jesteś doskonały (a któż jest?), to jednak w głębi serca jesteś człowiekiem sprawiedliwym, którego dobroć powszechnie jest znana. Udana demonstracja gniewu ustawi wszystkich na miejsca i sprawi, że znów poczują wdzięczność za cale dobro, które im wyświadczyłeś. Jednak widząc gniew innych, wyobraź sobie grzech, który się za nim kryje. Pamiętaj, że masz przed sobą sprzymierzeńca. Gniew doskonale ukrywa grzech. Na szczęście masy jeszcze tego nie odkryły.
  2. Milczenie niewiniątka – kiedy uśmiech lub gniew nie działają, wtedy spróbuj milczenia. Wiele ludzi dobrze znosi przejawy hipokryzji i wybuchy gniewu, lecz przeraża ich milczenie. Karmią się dźwiękiem, a ty możesz pozbawić ich pożywienia przy pomocy miecza milczenia. Nie przewracaj oczami ani nie pąsowiej – spuść wzrok i zamilcz. Najlepiej, jeśli będą za tobą wołać. Nie odpowiadaj. Szybko zamkniesz im usta. Wtedy będą twoimi naśladowcami. Twoje milczenie wynika z głębokiego przekonania, że lepiej jest milczeć niż pozwalać sobie na kolejny wybuch gniewu. Milczenie zazwyczaj wygasa po trzech dniach. Do tego czasu twoi wrogowie będą już pokonani i znów zaczną żywić wdzięczność wobec ciebie.
  3. Sporządzaj notatki – z wiekiem twoja pamięć zacznie cię zawodzić. Dawniej nawet po latach mogłeś sobie przypomnieć, jak twoi sąsiedzi lub bliscy obrazili cię. Niektórzy zapisują takie rzeczy na luźnych skrawkach papieru, ale najlepszy okazuje się gruby notes. Najlepiej segregator, który pozwoli ci wpiąć wydrukowane e-maile od znajomych i inne cenne dokumenty. Jednak trzymaj go w ukryciu. Niektórzy ludzie mogą nie zrozumieć, że gromadzisz to wszystko tylko po to, żeby niczego nie pomylić. Nie chciałbyś nigdy nikogo o nic niesłusznie pomówić. Notatki pomogą ci trzymać się faktów. Najbardziej przydają się po pięciu, sześciu latach. Wydobądź je wtedy, gdy osoba, która cię uraziła, już nic nie pamięta. Ciesz się, widząc, jak się wije pod nieoczekiwanym ciosem.
  4. Pozazmysłowe rozpoznawanie motywacji – wewnętrzne, niewidoczne motywy to śliska sprawa. Przesądzają o tym, czy ktoś jest zły, czy miły. Uzupełniają braki w naszym rozumowaniu. Zwieńczają całą historię. Motywacja to dowód winy. Jednak ich niewidzialny charakter bardzo komplikuje życie. Skąd masz wiedzieć, czy ktoś cię z premedytacją obraża, czy też pokazuje swoją ignorancję? Skąd masz wiedzieć, czy ktoś coś ukrywa, czy też jest szczery? Skąd masz wiedzieć, czy ktoś jest uczciwy, czy zakłamany? Niewidzialne motywy wszystko wyjaśniają. Musisz więc modlić się o dar rozpoznawania motywacji. A kiedy otrzymasz ten dar, to musisz nad nim pracować, byś mógł coraz wyraźniej dostrzegać złą motywację stojącą za złymi uczynkami ludzi wokół ciebie. Wiele osób twierdzi, że posiada ten dar i go używa, ale prawdę mówiąc, tylko ludzie małoduszni mogą go w sobie rozwinąć. Po chwili treningu motywy postępowania innych ludzi staną się dla ciebie jasne jak słońce. Musisz jednak modlić się i ćwiczyć. Amatorów rozpoznasz po tym, jak będą próbować zinterpretować twoje motywy jako nikczemne. Jak bardzo mijają się z prawdą!

Podnoszenie się po upadku

Sztuka małostkowości nie jest łatwa. Dlatego przygotuj się na upadki. Niektóre święta i dzieci sprawią ci radość. Ale nie poddawaj się. Jak jednak podnieść się po upadku? Jak uwolnić się od szerszego kontekstu? Jak znów zacząć się obrażać? Odpowiedź brzmi: kombinuj. Jeśli zawiedzie jedna technika, użyj innej.

Na przykład, jeśli czujesz, że karcenie już cię nie bawi, poczytaj notatnik. Przypomnij sobie wszystkie krzywdy wyrządzone ci przez innych. Jeśli milczeniem nic nie możesz wskórać, to spróbuj się oburzyć. Jeśli widzisz, że coraz trudniej rozpoznać motywy działań innych ludzi, to zaangażuj się w jakieś grupowe przedsięwzięcie, a szybko będziesz miał na co się obrazić. Jeśli zauważysz, że żarty sprawiają ci radość, to poproś kogoś, by szczerze powiedział ci, co o tobie sądzi. Obiecaj, że się poprawisz.

Czego unikać

Na pewno znajdziesz na swojej drodze przeszkody, które spowolnią w tobie rozwój małostkowości. Potrzebujesz więc dyscypliny. Musisz unikać zagrożeń i pokus, które by mogły zaszkodzić twojej małostkowości.

  1. Święta – choć są dobrą okazją do ćwiczenia małostkowości na niczego nie podejrzewających członkach rodziny, święta mają też ciemną stronę. Niosą potencjał przypomnienia ludziom, co jest „naprawdę” ważne dla mas. Na szczęście każde święto kiedyś się kończy. Niemniej jednak lepiej ich unikać – w końcu są stratą czasu. A szczególnie Boże Narodzenie.
  2. Filmy fabularne i powieści – uwierz mi, że są naprawdę niebezpieczne. Słynni powieściopisarze znani są z tego, że przedstawiają wydarzenia z perspektywy różnych osób, co sprawia wrażenie, że inni ludzie mogą wnieść coś istotnego do dyskusji. Z czasem może to doprowadzić do osłabienia zaufania we własną perspektywę. To niesie realne zagrożenie. Film jest bezpieczniejszy, gdyż zazwyczaj ignoruje wielość perspektyw. W każdym razie za żadne skarby nie bierz do ręki Dostojewskiego ani Flannery O’Connor. Unikaj ich jak diabeł święconej wody.
  3. Komedia – ponieśliśmy takie wielkie straty z powodu komedii. Komedia nie czuje przed nikim respektu. Wszystko obnaża i niczego nie bierze serio. Uderza w samo serce małostkowości. Niech uśmiech gości na twoich ustach, ale nie daj się wciągnąć w głupie żarty. Szkoda na to czasu.
  4. Dzieci – może z jakiegoś powodu będziesz musiał się rozmnożyć, unikaj jednak niepotrzebnego kontaktu z dziećmi. Gdy są młode i całkowicie zdane na innych, mogą ci przypomnieć, jak ciężkie i niesprawiedliwe jest życie, niestety nie potrafią żywić urazy dłużej niż przez pół godziny. Wszystko, co sobą reprezentują, sprzeciwia się małostkowości. Dzieci są tak niedojrzałe!
  5. Góry, morze, katedry itp. – te rzeczy zostały stworzone przez wrogów małostkowości. Nie daj się im nabrać. Mają manię na punkcie szerokiego kontekstu. Są tacy samolubni. Pozbawiają cię twojej perspektywy i narzucają swoją. W ogóle lepiej nigdzie nie wyjeżdżać na wakacje. Lepiej wykorzystać ten czas na dodatkową pracę. A jeśli już będziesz musiał zabrać rodzinę na wakacje, to najlepiej odwiedź jakieś stare więzienie lub obóz pracy. To otrzeźwi dzieciaki.
  6. Seks – pamiętaj, by tak to nazywać. I unikaj go jak tylko możesz. Chyba że możesz go wykorzystać do wyższych celów. Byle nie za często, bo to zagraża pielęgnowaniu małostkowości w rodzinie. Lepiej o tym nie rozmawiaj.

Wnioski

Mam nadzieję, że to krótkie wprowadzenie okaże się dla ciebie pomocne. Dołącz je do swoich notatek. Rozumiem, że może nie będziesz w stanie wykorzystać wszystkich moich rad, ale mam nadzieję, że przynajmniej niektóre z nich będą pasować do twojej sytuacji. A jeśli jesteś naprawdę zdolną osobą, to być może opanujesz wszystkie techniki i chwyty i staniesz się mistrzem małostkowości. A dlaczego nie miałbyś wtedy opracować własnych metod i strategii? Może nadejdą czasy, kiedy już nie będziesz potrzebował takich opracowań i podpowiedzi, a żarty i święta całkowicie znikną z twego życia. Zacznij jeszcze dzisiaj. Od swego domu. Swoje zdolności i wiedzę przekaż dzieciom, a one niech przekażą je swoim dzieciom. Satysfakcja gwarantowana. Idź i znajdź okazję, żeby kogoś milcząco ukarać. Bądź mały!

Tłumaczył Bogumił Jarmulak.

Artykuł ukazał się w Credenda Agenda nr 17/2.

 

Leave a Reply

(Spamcheck Enabled)