Luter o wierze i uczynkach

On 3 listopada 2017, in Luter, Reformacja, by BJ

Luter o wierze i uczynkach

Wiara nie jest ludzkim wyobrażeniem i marzeniem, które niektórzy za nią biorą. Kiedy wiele słyszą i mówią o wierze, a przecież dostrzegają, że nie idzie za nią żadna poprawa życia ani dobre uczynki, schodzą na manowce i głoszą: Wiara nie wystarczy; potrzeba uczynków, by być sprawiedliwym i zbawionym. I dlatego, właśnie gdy słyszą Ewangelię, popełniają błąd i zaczynają o własnych siłach tworzyć w swych sercach ideę, która mówi: Wierzę. I uznają to za prawdziwą wiarę. Jest to jednak ludzkie wyobrażenie i idea, która nigdy nie dotrze do głębin serca, a więc nic z niej nie wynika i żadna poprawa nie następuje.

Tymczasem wiara jest Bożym dziełem w nas. Zmienia nas i czyni narodzonymi na nowo z Boga; zabija starego Adama i stwarza zupełnie nowego człowieka, w sercu i w duchu, i w umyśle, i w siłach, a przywodzi ze sobą Ducha Świętego. O, jakże żywa, czynna, działająca i potężna jest wiara! Niemożliwością jest, by bezustannie nie czyniła dobra. Nie pyta, czy są jakieś dobre czyny do wykonania, ale uczyni je, zanim zostanie poproszona. Jest zawsze w trakcie działania. Kto nie wykonuje takich uczynków, nie ma wiary. Szuka po omacku i rozgląda się za wiarą i dobrymi uczynkami, a nie wie, ani co to jest wiara, ani co to są dobre uczynki, choć mówi i mówi o nich nieustannie.

Wiara jest żywym i śmiałym zawierzeniem Bożej łasce, tak wolnym od wątpliwości i pewnym, że można by tysiąc razy za nią umrzeć. Ta ufność w Bożą łaskę i jej poznanie czyni ludzi radosnymi, śmiałymi i szczęśliwymi wobec Boga i wszystkich Jego stworzeń. A jest to dziełem Ducha Świętego w wierze. Stąd człowiek chętnie i z radością, bez żadnego przymusu, jest skłonny do czynienia dobra każdemu, do służenia każdemu, do znoszenia wszystkiego w miłości i czci dla Boga, który okazał mu łaskę. W ten sposób niemożliwe jest oddzielenie uczynków od wiary, tak jak niemożliwe jest oddzielenie ciepła od płonącego ognia. Strzeżcie się zatem waszych fałszywych wyobrażeń i gnuśnych mówców, którzy sądzą, że są na tyle mądrzy, by orzekać w sprawie wiary i dobrych uczynków, a przecież są największymi głupcami. Proście Boga, by formował w was wiarę; inaczej pozostaniecie na zawsze bez niej, niezależnie od tego, co myślicie i czynicie.

Sprawiedliwość jest taką właśnie wiarą. Nazywana jest „Bożą sprawiedliwością”, czyli „sprawiedliwością, która ma wartość przed Bogiem”, ponieważ Bóg nią obdarza i zalicza jako sprawiedliwość ze względu na Chrystusa, naszego Pośrednika. Sprawia ona, że człowiek oddaje każdemu to, co jest mu winien. Przez wiarę bowiem człowiek jest bez grzechu i zaczyna mieć upodobanie w Bożych przykazaniach; w ten sposób oddaje Bogu cześć, która jest Jego i odpłaca Mu tym, co Jemu zawdzięcza; lecz również służy człowiekowi, czymkolwiek może i tak spłaca swój dług wobec każdego. Takiej sprawiedliwości nie może powołać do istnienia natura i wolna wola, i wszystkie nasze zdolności. Nikt nie może sam obdarzyć się łaską i nikt nie jest w stanie odrzucić własnej niewiary; w jaki sposób zatem porzuci pojedynczy grzech, choćby ten najmniejszy? Dlatego wszystko, co jest czynione z pominięciem wiary lub w niewierze, jest fałszem; jest hipokryzją i grzechem, bez względu na to, jak dobrym się być wydaje.

(Powyższy cytat pochodzi z: Komentarz do Listu do Rzymian, wyd. Tymbes, Cisownica)

 

Leave a Reply

(Spamcheck Enabled)