Porady Przychodnia, cz. 8: Nienasycenie

James B. Jordan

„Pijawka ma dwie córki: Daj, Daj. Trzy rzeczy są nienasycone, cztery nie mówią: Dosyć! Szeol, niepłodne łono, ziemia nienasycona wodą i ogień, który nie mówi: Dosyć!” (Prz 30,15-16).

Głównym tematem przypowieści Przychodnia jest pokora. Powyższe dwa wersety mówią z kolei o nienasyceniu.

Pijawka jest krwiopijcą. Nigdy nie jest nasycona. Pijawka ma dwie córki. Obie noszą to samo imię: Daj mi. Przychodzień rozwija ten wątek, wskazując na trzy, a nawet cztery ilustracje nienasycenia.

Pierwszą jest Szeol. Słowo „szeol” nie oznacza piekła, lecz raczej grób, czyli „miejsce, dokąd udają się zmarli”. Biblia nie naucza, że zmarli są pozbawieni świadomości lub śpią aż do dnia zmartwychwstania. Raczej odpoczywają w stanie świadomym w obecności Boga lub czekają na sąd w oddaleniu od Boga. Stary Testament niewiele mówi o miejscach przebywania po śmierci ludzi wierzących i bezbożnych. W czasach Starego Testamentu Niebo nie było jeszcze otwarte, a zatem ludzie prawi nie szli doń po śmierci. Raczej udawali się na „łono Abrahama”, podczas gdy bezbożni szli do miejsca kaźni w Szeolu (Łk 16,22). Kiedy Jezus wstąpił do Nieba, wtedy wprowadził tam również świętych Starego Testamentu. Od tego czasu wszyscy wierzący idą do Nieba zaraz po swojej śmierci.

Grób nigdy nie jest nasycony. Prędzej czy później każdy umiera. Sąd śmierci przychodzi na każdego człowieka.

Ludzie-pijawki są jak śmierć. Wysysają z innych całe ich życie. Należ ich po prostu unikać. Trzymaj się od nich z daleka. Im więcej im dasz, tym więcej będą żądać. W końcu zabiją cię, jeśli nie dasz im wszystkiego, czego chcą.

Ludzie-pijawki podobni są również do niepłodnego łona. Dla większości kobiet brak potomstwa jest powodem nieustannego strapienia. Biblijna nauka o adopcji stwierdza, że wszystkie dzieci rodzą się martwe i mogą powrócić do życia przez chrzest. Chrzest jest również ceremonią adopcji. Podobnie kobiety niepłodne mogą zaspokoić pragnienie dziecka na drodze adopcji. Te jednak, które nie doceniają piękna adopcji, mogą w pogoni za dziećmi „biologicznymi” tak bardzo rozchwiać się emocjonalnie, że staną się udręką dla innych ludzi.

Po trzecie, ludzie-pijawki są jak ziemia nienasycona wodą. Nawet po wielkiej ulewie prędzej czy później cała woda wsiąka w ziemię. Pod Starym Przymierzem ziemia była narzędziem sądu Bożego nad człowiekiem. Niezależnie od tego, jak wiele dobrego deszczu spadało z nieba na ziemię, ziemia zawsze go wypijała. Jedynym sposobem na zachowanie wody na później było budowanie cystern. Podobnie ludzie-pijawki zużyją i zbezczeszczą każdy dobry dar.

W końcu, ludzie-pijawki są jak ogień. Ogień nigdy sam z siebie nie gaśnie, o ile nie zabraknie paliwa. Ugaszenie ognia wymaga określonych działań. Podobnie jest z ludźmi-pijawkami. Należy podjąć pewne kroki, aby się od nich uwolnić. Sami nigdy nie dadzą ci spokoju.

Biblia często kojarzy ogień z językiem i plotką (Prz 16,27; Jk 3,6). Jeśli ktoś zacznie rozprzestrzeniać oszczerstwa pod twoim adresem, to będziesz musiał wykazać się niemal heroicznym wysiłkiem, żeby je zneutralizować. Ludzie kochają plotki i upijają się nimi z lubością. Rozpalają się i rozprzestrzeniają ogień. W tym podobni są do destrukcyjnych pijawek.

Tacy są krwiopijcy. Chcą, abyś przyłączył się do ich piekielnych wybryków. Chcą uwieść twoje dzieci. Wysysają wszystko, co im dasz. Roznoszą plotki jak ogień. Unikaj ich.

Tacy ludzie nie są pokorni. Nie są zadowoleni ze swojego miejsca w życiu. Ciągle pragną więcej i więcej. Po drodze niszczą to, co należy do innych ludzi. W pewnym stopniu wszyscy tacy jesteśmy. Jednak przypowieść Agura przestrzega nas przed ludźmi, którzy całkowicie zatracili się w takim sposobie myślenia.

Czy Jakub wiedział coś na ten temat? Oczywiście. Ezaw jest najlepszym tego przykładem.

Jak pijawka Ezaw był wampirem. Kiedy pewnego dnia wrócił z polowania, poczuł głód. Nie chciał czekać, aż sługa przygotuje mu posiłek i zażądał soczewicy Jakuba. Zwróćmy uwagę na słowa Ezawa: „Daj mi, proszę, zjeść tej czerwonej potrawy” (Rdz 25,30). Ezaw myślał, że Jakub gotuje krew. Możemy spokojnie założyć, że Ezaw jako myśliwy często pił krew na polowaniu, choć Bóg wyraźnie tego zabronił.

Ezaw był człowiekiem-wampirem. Bez wahania sprzedał swoje dziedzictwo za miskę czerniny. Później jednak zmienił zdanie i nie chciał honorować wcześniejszej umowy. „Daj mi, daj mi” było mottem jego życia.

Ezaw był również mordercą, chcącym posłać Jakuba do Szeolu (Rdz 27,41). W Księdze Rodzaju 32,6 czytamy, że Ezaw wyszedł naprzeciw Jakuba z zastępem 400 zbrojnych, aby go zabić. Jakub udobruchał Ezawa dopiero wielką łapówką.

Jeśli chodzi o niepłodne łono, to wystarczy spojrzeć na Rachelę zazdrosną o płodne łono siostry i żądającą od Jakuba: „Daj mi dzieci, bo jeśli nie, to umrę” (Rdz 30,1). Cóż mógł uczynić Jakub w takiej sytuacji? Gniewnie odpowiedział Racheli: „Czy to ja jestem Bogiem, który nie dał ci potomstwa?” Następnie Rachela zgrzeszyła, kiedy posłała do Jakuba swoją służącą, a Jakub zgrzeszył, kiedy przespał się z nią. I tak Rachela została matką (Rdz 30,2-8).

W czasach młodości Jakub widział, jak spragniona ziemia (bezbożnicy) pochłaniała wodę zgromadzoną przez Izaaka. Za każdym razem, kiedy Izaak wykopał studnię, Filistyni niszczyli ją. Było tak do czasu, kiedy nawrócili się (Rdz 26,12-33). Czegoś podobnego doświadczył Jakub, kiedy Laban sprzeniewierzył wiano swoich córek, a także próbował przywłaszczyć obiecaną Jakubowi zapłatę (Rdz 30,35.38; 31,1-16).

W końcu, Jakub wiedział, jakie mogą być skutki złych wieści. Kiedy jego synowie dopuścili się okrucieństwa wobec Sychemitów, a wieść o tym rozniosła się po okolicy, wtedy Jakub musiał ratować się ucieczką (Rdz 34,30).

Tłumaczył Bogumił Jarmulak.

Źródło: Advice From a Sojourner.  Part 8

 

Leave a Reply

(Spamcheck Enabled)