Porady Przychodnia, cz. 9: Szydercze oko

James B.  Jordan

„Oko, które szydzi z ojca i nie chce być posłuszne matce, wydziobią kruki z doliny, pożrą orlęta” (Prz 30,17).

Przypowieści Przychodnia omawiają temat pokory i arogancji. Agur rozpoczął od stwierdzenia, że jest najgłupszy ze wszystkich ludzi, jednak polega na znajomości Boga. Bóg jest wszechmądry, więc my nie musimy wszystkiego wiedzieć i rozumieć. Następnie Agur mówi, że ten, kto ufa Słowu Bożemu, posiądzie prawdziwą mądrość, której początkiem jest pokora.

Człowiek pokorny nie pragnie zbyt wiele, podczas gdy zarozumiała pijawka chce mieć wszystko. Człowiek pokorny nie miesza się w cudze sprawy, podczas gdy zarozumialec ciągle zagląda do cudzych garnków. Zarozumialec jest pyszny, pozjadał wszystkie rozumy, gardzi rodzicami i łupi biednych. Nigdy nie jest nasycony.

Teraz doszliśmy do kolejnego przysłowia na temat człowieka aroganckiego. Przychodzień stwierdza, że na zarozumialca spadnie przekleństwo przymierza.

Jak już zauważyliśmy, oko jest narządem sądu. Powieki zarozumialca podnoszą się w pogardzie dla wszelkiej władzy (w. 13). Oko aroganckiego syna szydzi z rodziców i pogardza nimi (w. 17). Szydzi głównie z ojca, zaś matce odmawia posłuszeństwa. Takim był Ezaw. Wzgardził prawem pierworodnego, jakie otrzymał od ojca (Rdz 25,34). Wziął sobie poganki za żony na złość rodzicom (Rdz 26,35; 27,46). Jakub jednak we wszystkim był posłuszny matce (Rdz 27,6-13).

Nieczyste ptaki wydziobią wyniosłe „oko”. Tekst nawiązuje tu do przekleństwa przymierza, o którym mowa w Księdze Powtórzonego Prawa 28,26: „Twoje zwłoki staną się żerem dla wszelkiego ptactwa podniebnego i dla zwierza lądowego i nikt ich nie odpędzi”. Ostatnia część tego wersetu nawiązuje z kolei do Abrama, który odpędził ptaki, które przyleciały do rozpołowionych przez niego zwierząt podczas ceremonii zawarcia przymierza. W czasie tej ceremonii Bóg obiecał Abramowi ziemię, a przechodząc pomiędzy rozpołowionymi zwierzętami, przypieczętował tę obietnicę.

Niektórzy twierdzą, że przechodząc między rozpołowionymi zwierzętami, Bóg przysiągł: „Niech zostanę rozdarty na dwoje, jeśli nie dotrzymam obietnicy danej Abramowi”. Nie uważam takiej interpretacji za słuszną. Zgodnie z Księgą Rodzaju 2,7 i 19 zarówno zwierzęta, jak i ludzie uczynieni zostali z prochu ziemi, przez co zwierzęta symbolizują zarówno ziemię, jak i człowieka. Widać to szczególnie w systemie ofiarniczym oraz w Księdze Przysłów. Sądzę, że w piętnastym rozdziale Księgi Rodzaju zwierzęta symbolizują zarówno Abrama, jak i ziemię, jaką Bóg mu obiecał. Abram był potomkiem Adama wyobcowanego od ziemi z powodu grzechu (Rdz 3,18-19). Bóg zaś obiecał, że usunie wrogość między człowiekiem a ziemią.

Dlaczego jednak sam Bóg przeszedł pomiędzy rozpołowionymi zwierzętami? Ponieważ to Bóg na nowo ustanowił więź między Abramem a ziemią, między człowiekiem a kosmosem. Człowiek nieufający Bogu pozostaje wyobcowany od ziemi, gdyż tylko Bóg może na nowo związać człowieka z resztą stworzenia.

Dlaczego jednak zwierzęta musiały umrzeć w czasie tej ceremonii? Ich śmierć zapowiadała sposób, w jaki Bóg zjednoczy człowieka z kosmosem i uczyni go koroną stworzenia. Jezus Chrystus, prawdziwy człowieka i prawdziwy Bóg, umrze i zostanie rozdarty. Jego śmierć umożliwi odnowienie przymierza między Bogiem a człowiekiem, a także pojednanie człowieka ze światem.

Umrzeć to jedno, lecz być rozszarpanym przez zwierzęta to drugie. Kiedy Jezus umarł, Jego ciało nie pozostało na drzewie krzyża. Pozostawienie kogoś na drzewie równało się zaproszeniu ptaków na ucztę. Widzimy to w 2. Księdze Samuela 21, gdzie czytamy o synach Saula ukaranych za zbrodnię na Gibeonitach. Po tym, jak zostali powieszeni, „Rispa, córka Ajji, wzięła wór, rozścieliła go na skale i od początku żniw aż do czasu, gdy na zwłoki spadł deszcz z nieba, nie dopuszczała, aby ptactwo powietrzne siadało na nich za dnia, a zwierzęta ziemi nocą” (2Sm 21,10). Kiedy usłyszał o tym Dawid, wtedy nakazał pochować je z godnością.

Jezus umarł jako wierny syn. Jego oko nigdy nie szydziło z ojca ani nie gardziło matką. Dlatego kiedy umarł, nie rozszarpały Go kruki ani orły.

Widzimy, że wydarzenia opisane w piętnastym rozdziale Księgi Rodzaju były proroczą przypowieścią. Zwierzęta zostały zabite, rozpołowione i pozostawione. Przejście Boga między nimi zapowiadało przywrócenie martwych zwierząt do życia. Bóg zapowiedział, że odnowi przymierze poprzez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Bóg pojedna ludzi z sobą samym, ale również ze światem, od którego zostali wyobcowani na skutek grzechu. To nie drapieżne ptaki opadły na martwe ciała, lecz Duch Boża żywego.

Takie jest mniej więcej tło dla Księgi Przysłów 30,17. Ten, kto żyje w przymierzu z Bogiem, może umrzeć, lecz Duch ponownie go ożywi. Kruk zamiast rozszarpać go przyniesie mu jedzenie (1Krl 17,6). Z drugiej strony, kiedy Izrael odrzucił swoje pierworództwo, wtedy Abram przestał go ochraniać i pozwolił, aby dzikie ptaki zjadły jego ciało (Mt 24,28; Apk 19,17-18). Księga Abdiasza opisuje, jak upadł zarozumiały Ezaw i jak ptaki wydziobały mu oczy.

Czasami może się nam zdawać, że bunt prowadzi ku pomyślności, lecz Agur przypomina, że jest dokładnie na odwrót. Kto osądza przy pomocy wyniosłych oczu, ten zostanie osądzony przez Bożą armię składającą się z ptaków i zwierząt.

Tłumaczył Bogumił Jarmulak.

Źródło: Advice From a Sojourner, Part 9.

 

Leave a Reply

(Spamcheck Enabled)