Porady Przychodnia, cz. 4 i 5; James B. Jordan

„O dwie rzeczy cię proszę, spełnij je, zanim umrę. Oddal ode mnie fałsz i kłamstwo, nie zsyłaj na mnie ani biedy, ani bogactwa. Karm mnie tylko chlebem potrzebnym do życia, abym – gdy będę syty – nie zaparł się ciebie i nie mówił: Kim jest Pan? Albo – gdy zubożeję – nie zaczął kraść i nie obrażał imienia mojego Boga” (Prz 30,7-9).

W Księdze Przysłów 30,7-9 znajdujemy modlitwę człowieka pokornego. Werset 7 sugeruje, że Przychodzień (Agur, prawdopodobnie Jakub) jest człowiekiem w podeszłym wieku. Wskazują na to słowa: „Spełnij je, zanim umrę”. Być może jednak chodzi o to, że Przychodzień chciałby móc bez wstydu spojrzeć wstecz na swoje życie, kiedy będzie leżał na łożu śmierci.

Agur prosi przede wszystkim, aby Bóg oddalił od niego „fałsz i kłamstwo”. Przy nieco większej pewności siebie moglibyśmy prosić Boga o przenikliwość, abyśmy mogli rozpoznać fałsz i odrzucić go. Jednak pokorny Agur nie ma w sobie aż tak wielkiej pewności siebie i dlatego modli się: „Nie wódź mnie na pokuszenie; nie poddawaj mnie próbie, abym Ciebie nie zawiódł”.

Fałsz i kłamstwo mogą być po prostu oszukańczą nieprawdą pochodzącą od człowieka przewrotnego. Jakub spotkał się z takim fałszem i kłamstwem, kiedy służył u Labana. Zobaczywszy, jak wiele złego może wyrządzić fałsz i kłamstwo, mógł skomponować powyższą modlitwę. Jednak słowo przetłumaczone jako „fałsz” może oznaczać również „marność” lub „jałowość”. Zatem „fałsz” odnosi się również do fałszywej filozofii lub religii. Musimy stawić czoła nie tylko kłamstwom poszczególnych ludzi, lecz również kłamstwom liberalizmu religijnego, ateistycznej filozofii, baalistycznego ewangelikalizmu itp. Jeśli poważnie potraktujemy poradę Agura, to potraktujemy równie poważnie edukację chrześcijańską.

Jak już zauważyliśmy, wersety 5-6 mówią o tym, co chroni nas przed kłamstwami i fałszywą filozofią, a mianowicie całkowite poddanie się spisanemu Słowu Bożemu.

Jakub mógł także modlić się, żeby Bóg zachował go zarówno od bogactwa, jak i od ubóstwa. Wzrastał w jednym domu z chciwym bratem, Ezawem. Zaś w domu Labana widział zniszczenie, do którego prowadzi niepochamowana żądza bogactwa. Osobiście doświadczył wyzysku i biedy, ale również zaznał życia w dostatku. Znał dobrze pokusy płynące z jednego i z drugiego.

Gdybyśmy byli ludźmi z dużą dozą pewności siebie, wtedy zapewne prosilibyśmy Boga: „Panie, daj mi bogactwo, a także mądrość, abym wiedział, jak nim zarządzać”. Nie tak jednak modli się Przychodzień. Prosi o umiarkowany dostatek. Dlaczego? Ponieważ nie ufa samemu sobie. Człowiek pokorny obawia się samego siebie. Również my powinniśmy bać się samych siebie, a także tego, co moglibyśmy uczynić, gdyby Bóg pozbawił nas ograniczeń, z którymi musimy żyć.

Przychodzień modli się ponadto o „chleb potrzebny do życia”. Innymi słowy, prosi Boga: „Daj mi tyle, ile zniosę”. Oczywiście nie każdy człowiek może znieść tyle samo. Jedni są w stanie przyjąć więcej, inni zaś mniej. Bóg obdarzył Hioba i Abrahama wielkim bogactwem, które jednak ich nie przytłoczyło.

Z drugiej strony, dziedzictwo, jakie Izaak otrzymał od Abrahama, przytłoczyło go. Myślał, że może po prostu przekazać je Ezawowi, mimo że Bóg wyraźnie tego zakazał. Izaak „stał się syty” i zaparł się Pana. Bóg jednak w swoim miłosierdziu okazał mu łaskę i doprowadził go do pokuty.

Zakładając, że trzydziesty rozdział Księgi Przysłów napisał Jakub lub przynajmniej, że życie Jakuba stanowi jego ilustrację, możemy zapytać, jakie pouczenie płynie z jego doświadczeń w tej dziedzinie. Sądzę, że w życiu Jakuba dostrzegamy cztery zasady dochodzenia do umiarkowanego bogactwa.

Po pierwsze, nie należy zbyt często zmieniać pracy. Przykład Jakuba sugeruje pozostanie na jednym miejscu przez co najmniej siedem lat (Rdz 30,26-43). Choć w opatrzności Bożej zdarzają się wyjątki od tej zasady, to jednak zazwyczaj, jeśli pilnie pracujemy, oddajemy dziesięcinę i przestrzegamy prawa moralnego, wtedy stale poprawiamy nasz stan posiadania. Zwykle jednak nie dostrzegamy tego ani w pierwszym, ani w drugim roku, a wtedy zastanawiamy się, czy rzeczywiście postępujemy właściwie. Jeśli nie poddamy się, to zazwyczaj w siódmym roku zauważymy wyraźną zmianę na lepsze. Jeśli jednak co kilka lat zmieniamy pracę, wtedy prawdopodobieństwo zmiany na lepsze zdecydowanie się obniża.

Po drugie, Jakub zobowiązał się do oddawania Bogu dziesięciny, a Bóg błogosławił go za to (Rdz 28,20-22). Dziesięcina polega na oddawaniu dziesięciu procent na dzieło Boże z dochodów pochodzących z własnej pracy lub z dochodów, jakie otrzymujemy z cudzej pracy (mogą to być dochody z akcji, odsetek itp., jednak nie darowizny lub spadek, chyba że wcześniej nie odprowadzono od nich dziesięciny).

Po trzecie, Jakub nigdy nie zapominał o oddawaniu Bogu czci. Nie obrażajmy więc Boga nieuzasadnioną nieobecnością na nabożeństwie. Może kościół, do którego należysz, nie jest w najlepszym stanie duchowym, lecz nie powinno to być wymówką dla nieuczestniczenia w formalnym nabożeństwie. Wspólne nabożeństwo nie jest opcją do wyboru, choć dobrze jest uzupełniać je codzienną modlitwą w domu rodzinnym.

Po czwarte, należy przestrzegać prawa moralnego ustanowionego przez Boga. Co prawda, niektórzy postrzegają Jakuba jako człowieka zepsutego, a jednak Biblia ukazuje go jako człowieka „doskonałego”[1] (Rdz 25,27). Oznacza to, że Jakub był posłuszny Bogu, a kiedy upadał, wtedy też pokutował (więcej na ten temat w mojej książce pt. Pradawni święci).

Jest wiele sposobów na nieuczciwe bogacenie się i zdobywanie sławy, jednak Bóg nie błogosławi żadnego z nich. Tylko ci, którzy czczą Boga, są Mu posłuszni, oddają dziesięcinę i powierzają Bogu swój los, zdobywają umiarkowane bogactwo dla siebie i dla swoich dzieci. Nieuczciwie zdobyte bogactwo czyni nas zbyt szybko zbyt zamożnymi, a wtedy zwykle jeszcze bardziej odstępujemy od Boga. Kiedy zaś zaniedbujemy wspólne nabożeństwo i zatrzymuje dla siebie dziesięcinę, wtedy w końcu dopada nas bieda, my zaś zaczynamy przeklinać Boga.

Tłumaczył Bogumił Jarmulak.

Źródło: Advice From a Sojourner, Part 4 i Advice From a Sojourner, Part 5.

[1] Hebrajskie słowo tām zazwyczaj tłumaczone jest jako „nienaganny”, choć w tym przypadku większość polskich tłumaczeń używa słowa „spokojny”. Przy. tłum.

 

Leave a Reply

(Spamcheck Enabled)