Porady Przychodnia, cz. 1; James B. Jordan

  1. Słowa Agura, syna Jake, brzemię. Mowa do Itiela, do Itiela i Ukala:
  2. Zaprawdę jestem najgłupszy z ludzi i brak mi ludzkiego zrozumienia.
  3. Nie nauczyłem się mądrości, lecz znam Świętego*.
  4. Kto wstąpił do nieba i stamtąd zstąpił? Kto zebrał wiatr w swoje dłonie? Kto okrył wody swoim płaszczem? Kto ustanowił wszystkie granice ziemi? Jakie jest jego imię albo imię jego syna? Na pewno to wiesz!

Trzydziesty rozdział Księgi Przysłów zawiera słowa Agura, syna Jake. Przysłowia Agura są dłuższe niż większość przysłów zawartych w tej księdze. Wymagają również większej uwagi. Zanim jednak zwrócimy się do samych przysłów, najpierw spróbujmy ustalić, kim był Agur.

Zazwyczaj komentatorzy proponują trzy odpowiedzi na to pytanie. Jedni twierdzą, że Agur był mędrcem lub doradcą Salomona, który pomógł królowi skompilować Księgę Przysłów. Ta część księgi zawiera zatem przysłowia zebrane przez Agura.

Inni zwracają uwagę na słowo „brzemię” w pierwszym wersecie: „Słowa Agura, syna Jake, brzemienia”. Słowo „brzemię” można odczytać również jako „Massa”, a tak nazywało się pewne miasto izmaelickie (Rdz 25,14; 1 Krn 1,30). Izmaelici posiadali rzekomo skarbiec mądrości i zakłada się, że trzydziesty rozdział Księgi Przysłów został od nich zapożyczony. Zwolennicy takiego rozwiązania tłumaczą „brzemię” jako „Massa” także w pierwszym wersecie kolejnego rozdziału, czyniąc tym samym Lemuela królem Massy.

Najciekawszy i moim zdaniem najbardziej przekonujący jest pogląd przedstawiony przez P. W. Skehana w jego Studies in Israelite Poetry and Wisdom (1971). Skehan sugeruje, że werset czwarty stanowi rebus, którego rozwiązanie wskazuje na tożsamość Agura. Oczywiste jest, że werset ten mówi o Bogu, lecz zawiera też pytanie o to, kto jest Jego synem. Jako chrześcijanie możemy odpowiedzieć, że synem Boga jest Jezus, jednak nie jest to jedyna ani tym bardziej pierwsza odpowiedź na pytanie w jego bezpośrednim kontekście.

Skehan zwraca uwagę na to, że pytanie z wersetu czwartego prowadzi nas z powrotem do wersetu pierwszego, ponieważ „Jake” stanowi skróconą wersję Yhwh qadosh hu, co znaczy: Pan błogosławiony jest. Zatem Jake to imię Boga, a jego synem jest Agur.

Agur dosłownie znaczy: Jestem przychodniem. Zarówno Mojżesz, jak i Jakub byli przychodniami (Rdz 47,9; Wj 2,22). Fraza „Kto wstąpił do nieba i stamtąd zstąpił?” może odnosić się do Jakuba (Rdz 28,12-13) lub do pytania Mojżesza z Księgi Powtórzonego Prawa 30,12. Skehan preferuje to pierwsze rozwiązanie, ponieważ słowa Agura bliższe są historii Jakuba niż Mojżesza. Ponadto, przysłowia Agura łatwiej powiązać z przeżyciami tego pierwszego.

Pamiętajmy, że przysłowia są często zagadkami lub rebusami, które czytelnik powinien rozwiązać. „Chwałą Boga jest ukryć prawdę, chwałą królów znaleźć wyjaśnienie” (25,2). Nie powinniśmy się zatem dziwić, że w słowach Agura znajdujemy łamigłówki.

Prawdziwy syn Boga lub córka Boga jest przychodniem. Tak było w przypadku Jezusa, tak jest też w naszym przypadku. Z tego względu przysłowia Agura jak najbardziej możemy odnieść również do nas. Wszystkie łączy wspólny temat, jakim jest pokora. Są to słowa człowieka, który nabył mądrości na drodze uniżenia.

Większość komentatorów zgadza się, że druga część pierwszego wersetu nie zawiera dwóch imion własnych, Itiel i Ukal, i należy ją raczej przetłumaczyć jako pełne zdanie. Franz Delitzsch w swoim komentarzu ma więcej na ten temat do powiedzenia, tu poprzestańmy na stwierdzeniu, że najczęściej proponowanym tłumaczeniem tych słów jest: „Człowiek ogłasza: Trudziłem się, o Boże! Trudziłem się, o Boże, i doszedłem do końca”. Podobnego zdania jest Derek Kidner (Proverbs, 1964).

Jeszcze jedna uwaga do tłumaczenia. Pierwszym słowem wersetu drugiego powinno być „ponieważ”, nie zaś „zaprawdę”. Hebrajskie słowo ki nigdy nie rozpoczyna wypowiedzi, lecz wskazuje na jej kontynuację.

Proponowane przeze mnie tłumaczenie dwóch pierwszych wersetów wygląda więc następująco:

  1. Słowa Przychodnia [Jakuba?], syna Jahwe – niech będzie błogosławiony, brzemię: Człowiek ogłasza: Trudziłem się, o Boże! Trudziłem się, o Boże, i doszedłem do końca!
  2. Gdyż jestem najgłupszy z ludzi i brak mi ludzkiego zrozumienia.

Porównajmy to, do słów Jakuba skierowanych do faraona: „Sto trzydzieści lat to czas mojego pielgrzymowania. Krótkie i smutne były lata mojego życia i nie osiągnąłem wieku moich ojców w czasie ich pielgrzymowania” (Rdz 47,9).

Zakładam więc, że autorem tej części Księgi Przysłów jest Jakub. Najprawdopodobniej Jakub spisał te słowa pod koniec życia, kiedy „doszedł do końca”. Być może istnieje lepsze rozwiązanie zagadki Agura, lecz nawet jeśli tak jest, to i tak nie wpłynęłoby to w znaczącym stopniu na to, co tutaj napiszę. Niezależnie od tego, czy Jakub rzeczywiście skomponował ten fragment Księgi Przysłów, życie tego patriarchy stanowi bardzo dobrą jego ilustrację. Implikacje płynące z niego dla nas pozostaną niezmienione tak czy inaczej.

Przede wszystkim zwróćmy uwagę na niezwykłą pokorę cechującą Jakuba pod koniec jego życia. Wiek i doświadczenie nie uczyniły zeń pysznego aroganta. Raczej Jakub postrzega się jako głupszego od wszystkich ludzi, których zna. Nie posiada zrozumienia, jakiego oczekiwalibyśmy od przeciętnego człowieka. Nie zdobył też mądrości (w. 3).

Czy kiedyś czułeś się w ten sposób? Osobiście zgadzam się, że im więcej wiemy, tym lepiej rozumiemy, jak mało wiemy. W języku angielskim funkcjonuje słowo „sophomore” oznaczające „mędrka” lub „wyrafinowanego głupca”. Zwykle określa się nim młodych ludzi, którym wydaje się, że posiedli tajemnice mądrości, co oczywiście nie odpowiada rzeczywistości. W rzeczywistości im mądrzejsi się stajemy, tym bardziej uświadamiamy sobie, jak mało wiemy. Im lepiej poznajemy Boga, tym pełniej pojmujemy nieogarnioną głębię Jego nieskończoności. Im bardziej wzrastamy w Chrystusie, tym stajemy się bardziej dziecięcy – nie dziecinni, czyli nieodpowiedzialni, lecz właśnie dziecięcy, czyli przepełnieni zachwytem i pokorą. Nie zapominajmy, że Księga Przysłów jest zaadresowana do dzieci (Prz 1,8).

Jednak Jakub Przychodzień wie jedno, a to zmienia wszystko inne: „Znam Świętego” (1,3; por. 1 Jn 2,13-14). Jakub może być utrudzony życiem. Może czuć, że nie poukładał sobie życia dokładnie tak, jak chciał. Może być przytłoczony brakiem osobistej mądrości. Jedno jednak wie: Znam Boga! Wie też, że poznanie Boga jest początkiem prawdziwej mądrości (Prz 1,7).

Poznanie Boga napełnia człowieka pokorą. Rozdziały 38-42 Księgi Hioba rozwijają myśl wyrażoną w wersecie czwartym. Pytania zadane przez Agura, jak na przykład: „Kto zebrał wiatr w swoje dłonie?”, przypominają pytania, jakie Bóg zadał Hiobowi. Objawienie Boga nauczyło Hioba pokory. Tę samą pokorę widzimy w Agurze, który poznał Boga – Stwórcę i Pana nieba i ziemi.

Hiob zrozumiał to, co zrozumiał Agur i co my musimy zrozumieć, a mianowicie, że nie musimy wszystkiego rozumieć. Nie musimy wszystkiego rozumieć, ponieważ mamy Boga, który jest naszym Ojcem i który wszystko rozumie. Ponadto, nie musimy wszystkiego sami robić. Jeśli jesteśmy wycieńczeni i nie możemy kontynuować naszej pracy, to pamiętajmy, że Bóg jest naszym Ojcem, który czyni wszystko, co chce. Znużony przychodzień może odpocząć w boskiej wszechmocy.

Przypis
*Większość polskich tłumaczeń Biblii stawia „nie” przed słowami „znam Świetego”. Nie jest to jednak jedyny możliwy sposób tłumaczenia tego fragmentu, o czym świadczy wydanie Pisma Świętego Edycji Świętego Pawła, gdzie trzeci werset przetłumaczony jest następująco: „Nie osiągnąłem mądrości, a znam naukę Świętego” (przypis tłumacza).

Tłumaczył Bogumił Jarmulak.

Źródło: Advice From a Sojourner, Part 1.

 

Leave a Reply

(Spamcheck Enabled)