Kazanie na Wielki Piątek (1 Koryntian 2,8-9); Peter J. Leithart

„Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie pojął żaden z władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały” (1 Kor 2,7-8).

Kto umarł na Krzyżu podczas pierwszego Wielkiego Piątku? Wszystkie herezje chrystologiczne wczesnych wieków zrodziły się z błędnych odpowiedzi na to pytanie. Ariusz, patrząc na człowieka szamoczącego się, broczącego krwawią, dyszącego i duszącego się na Krzyżu, pytał: Czy to może być Stwórca Nieba i Ziemi? Nestorianie byli bardziej zgorszeni tezą, że Bóg narodził się jako dziecko, lecz również oni podnosili kwestie związane z Krzyżem: Na pewno tylko ludzka natura Jezusa narodziła się z Marii, tylko ludzka natura Jezusa cierpiała i umarła. Podobnie jak władcy ówczesnego świata sam Kościół miał problem z uwierzeniem, że Ten, który umarł na Krzyżu, był „Panem chwały”.

W dość zaskakujący sposób Kościół, prowadzony przez Ducha Świętego, odparł wszelkie ataki heretyków i trwał przy skandalu Krzyża. Choć zdawało się to obraźliwe dla inteligencji i sprzeczne z rozumem, Kościół zdobył się na wyznanie, że Rzymianie ukrzyżowali Pana Chwały. Kościół wyznał wiarę „w Jezusa Chrystusa, Syna Jego Jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion”. Nicejsko-konstantynopolitański symbol wiary był jeszcze bardziej dobitny: „Wierzę (…) w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany”.

W powyższej wypowiedzi znajdujemy tylko jeden podmiot: „Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego”. Nie ma w niej rozróżnienia na to, co uczynił „Bóg Syn”, i na to, co uczynił „człowiek Jezus”. Wszystko, co przydarzyło się Jezusowi, przydarzyło się wcielonemu Synowi Bożemu. Podobnie, wszystko, co uczynił Jezus, uczynił również Bóg Syn. To wyznanie wiary prowadziło Kościół w lekturze Ewangelii. Ojcowie Kościoła uważali, że nie należy, czytając Ewangelie, rozróżniać na części dotyczące Boga Syna i części dotyczące człowieka Jezusa. Jedna osoba wcielonego Syna otrzymała chrzest w Jordanie, pościła przez czterdzieści dni na pustyni; Pan Chwały uzdrawiał chorych, wypędzał demony, wskrzeszał martwych, zasiadał do stołu z celnikami i grzesznikami, dotykał trędowatych, wjechał do Jerozolimy na osiołku i wygnał handlarzy ze Świątyni; łamał chleb z uczniami w górnej izbie i modląc się w Getsemani, pocił się krwią. Pan Chwały został aresztowany, umęczony i postawiony przed sądem. Ten sam Pan Chwały zawisł na Krzyżu.

Czasami myślimy, że śmierć Jezusa na Krzyżu jakoś osłabiła Jego suwerenność. W końcu Bóg Syn – wraz z Ojcem i Duchem – jest suwerennym Panem, Stwórcą i Rządcą wszechrzeczy. Czyni, cokolwiek zechce i wszystko trzyma w swojej dłoni. Jednak, rozumujemy, mimo to, jest jednocześnie słaby, cierpiący i umiera. Śmierć Syna Bożego zdaje się przeczyć Jego mocy i suwerenności.

Apostoł Paweł nie widzi tu jednak żadnej sprzeczności ani konfliktu. W jednym zdaniu pisze o predestynacji i o Krzyżu. Władcy tego świata ukrzyżowali Pana Chwały. Podobnie Ojcowie Nicejscy nie doszukiwali się tu żadnej niezgodności. W jednym zdaniu stwierdzają, że Syn jest Stwórcą wszechrzeczy, widzialnych i niewidzialnych, oraz że Syn umarł na Krzyżu.

Śmierć Jezusa nie przeczy Jego suwerenności. Raczej ją objawia. Życie i śmierć Jezusa objawia, że Bóg jest Panem całego stworzenia – nie tylko bezpiecznej dziedziny Nieba, ale również Panem pogmatwanych i surowych realiów rzymskiej i żydowskiej polityki; jest nie tylko Panem galaktyk, ale również Panem świata, w którym ludzie umierają z głodu i pragnienia; jest nie tylko Panem narodów, ale również Panem w cierpieniu, niesprawiedliwości i bólu; jest nie tylko Panem życia, ale również Panem i poskromicielem śmierci. Nic, co ludzkie, nie jest Mu obce. Przy żadnej dziedzinie ludzkiego doświadczenia nie możemy umieścić znaku: „Bogu wstęp wzbroniony”. Możemy próbować ustawiać blokady i zasieki, Bóg jednak i tak je przekroczy.

Krzyż nie przeczy panowaniu i suwerenności Boga, lecz jest ich najbardziej dramatycznym wyrazem i świadectwem. Bóg jest Panem nawet tam, gdzie spotyka się z największym oporem. Jest Panem światłości pośród mroków nocy, obejmującym naszą ciemność, aby przemienić noc w jasny dzień. Jest Panem radości pośród żałoby, wołającym w agonii, aby przemienić nasz smutek w radosny taniec. Jest zniesławionym Panem Chwały, przyjmującym na siebie hańbę, aby przemienić nas z chwały w chwałę. Jest Panem życia, nawet kiedy kona, przyjmującym śmierć, która nam się należała, aby śmierć już nad nami nie panowała.

„Ukrzyżowali Pana Chwały”. Słowa te często były powodem do obrazy i zgorszenia. Apostoł zachęca nas, abyśmy uczynili z nich raczej powód do chluby i dumy. Niech ten, kto się chlubi, chlubi się w Panu, w Panu Chwały, w ukrzyżowanym Panu Chwały.

Tłumaczył Bogumił Jarmulak

Źródło http://trinity-pres.net/essays/tpcgoodfri.pdf

 

Leave a Reply

(Spamcheck Enabled)